czwartek, 12 września 2013

Rozdział 27.



Otuliłam moje ciało cienką, nawilżoną, skórzaną kurtką w próbie utrzymania ciepła w deszczu. Zaczęłam tracić nadzieje o ucieczce. Zaczęło się ściemniać powoli, a ja nadal nie dostrzegłam żadnego budynku.
Ale moja opinia uległa zmianie, kiedy zobaczyłam duże Centrum Handlowe w oddali, w otoczeniu miasta. Natychmiast rozpoznałam je jako Centrum gdzie ja i Jason byliśmy nie zbyt długo przed; w części restauracyjnej. Pamiętam, że kelnerka rozpoznała mnie i była dobrą przyjaciółką mojej mamy. Uśmiech był wyryty na moich suchych, spierzchniętych ustach jak pobiegłam tak szybko jak potrafiłam do Centrum, nie dbając o to, kto patrzył. Biegłam prosto do części restauracyjnej, mając nadzieję że kobieta, która mnie złapała jest tam nadal.
- Przepraszam, proszę pani -  zawołałam, spieszyłam się do znajomej pani. Trzymała ona brudne naczynia, które zabrała z pustego stołu. Byłam ostrożna aby nie strącić jej ich z rąk.
- Dzień Dobry pani, przepraszam ale…. Czy pamięta mnie pani? – spytałam jej, próbowałam przyjacielsko i życzliwie jak tylko to możliwe. Potrząsnęła głową, ale najpierw upewniła się, że przestudiowała wszystkie moje cechy. Pojęła to w swojej głowie, talerze, które trzymała prawie upuściła na podłogę.
Dyszała i postawiła talerze niżej ustawiając jej ręce na moich ramionach.
- I-Isabella Greene?  
Skinęłam.
- Tak, to ja. Jestem żywa i tak; byłam porwana – szepnęłam ściszonym tonem, upewniając się, że nikt przechodzący nie byłby wstanie usłyszeć. Jej szare oczy rozmazane łzami jak odebrała moją obecność.
-Przepraszam, nie wiedziałam. Jesteś teraz bezpieczna. Zabiorę cię z powrotem do twojej mamy, cukiereczku – szepnęła.
Wypuściłam mały chichot i szczęśliwe łkanie. Wreszcie będę w domu. DOM. Słowo wydawało się dziwne dla mnie.
- Zabiorę cię do domu, pozwól  że wezmę swój płaszcz – nalegała. Poinformowała innych pracowników, że wydarzył się nagły wypadek i ona wyjdzie na chwile. Potem wsunęła swój płaszcz i wzięła moją rękę, wręczając mi parasol.
Siedziałam wygodnie w samochodzie. Natychmiast ruszyłyśmy w drogę, ogrzewacze siedzeń ustawiły się na wysoko i radio cicho grało stare piosenki country.
- Więc…. – zaczęła, siedziała pochylona w swoim wygodnym fotelu. – Czy możesz mi powiedzieć, co się stało ? Dobrze jest mówić o tych rzeczach… Wiesz, więc czujesz, że nie jesteś w tym sama – zakończyła ostrożnie, przerażona trafieniem jakiegoś nerwu. Zaciągnęłam się głęboko przed rozpoczęciem.
-Wysłał  mi wiadomość. Powiedział mi, że przyjechał po mnie, ale olałam to myśląc, że to tylko głupi żart czy coś. Ale jednej nocy…. Przyszedł do mojego domu. Do mojej sypialni i zabrał mnie, zabrał mnie daleko od mojego domu. Groził mi i zabrał moją wolność. Nawet…. Przepraszam… nie mogę kontynuować -  ogłosiłam. Zaczęłam drżeć i mieć łzy w oczach.
Skinęła głową ze zrozumieniem i trzymała mnie za rękę – Jest w porządku. Przepraszam jeśli zdenerwowałam cię –
- To nie twoja wina – broniłam, odwracając się do okna odzianego w krople deszczu.
Jazda była cicha, nie miałam nic przeciwko ciszy. Było miło.
-Może chcesz nadrobić zaległości snu, cukiereczku ? – zaproponowała, przyciszając radio - Nie będziemy w Las Vegas aż do jutrzejszego poranka.
Z kiwnięciem głowy, zgarbiłam się z powrotem na siedzeniu, opierając głowę na zimnym oknie. Z powodu mojego zmęczenia bieganiem cały dzień, nie trzeba było dużo żebym zapadła w sen. Mam nadzieje, że Jason i jego gang nie zapolują na mnie.

___________________________________________________________________

 i jak myślicie, Isabelli uda się wrócić do domu, czy może Jason do tego nie dopuści?

rozdział przetłumaczony przez @aniaswaggy. Chciałam jej naprawdę podziękować za to, że zgodziła się mnie zastępować. 

Po prawej stronie pojawiła się ankieta. Chcę sprawdzić ile osób tak naprawdę to czyta, bo po ilości komentarzy mogłabym stwierdzić, że naprawdę niewiele.
Ale no cóż, dziękuję za tyle wyświetleń bloga i za to, że są jeszcze osoby, które lubią to FF.


jeśli chcesz być informowana o nowych rozdziałach zostaw swój nick w zakładce 
 
(jeżeli zmieniacie nazwę na twitterze, poinformujcie mnie o tym) 
macie jakieś pytania? jeżeli tak, to zapraszam na aska  @YourDream16









25 komentarzy:

  1. Świetny rozdział . ♥ Czekam na nn i mam nadzieję, że Isabella nadal bd z Jasonem .. ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział♥ Ciekawe kiedy Jason dowie się że Isabella zniknęła, czekam na następny :) / @Poziomka_xx

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG to jest mega genialne, kocham normalnie *.* tak jak kom wyżej, mam nadzieję, że będą razem, ale, że Jason odpowiednio zadba o bezpieczeństwo Isabelli..
    I żeby już nie było mieszania z tym gangiem...lol. kocham to opowiadanie ;D szkoda tylko, że rozdział taki krótki :D ale ważne, że chociaż tyle xxx
    /Stylesowa.69
    p.s : żem się rozpisała :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Super rozdzial . Mam nadzieje ze bella i jason beda razem . Czekam na nastepny <3

    OdpowiedzUsuń
  5. O jeny mam nadzieje ze uda jej sie wrocic do domu <3 kocham

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny rozdział ! czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja bym chciała żeby ona nie była z Jasonem tylko mu uciekła a on jej nie znalazł hahah

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja chce żeby była z Jasonem.^ ^ Razem byli tacy dhfhsjshfusdh

    OdpowiedzUsuń
  9. A mi się dziwnie wydaje,że ta kobieta wcale nie jest miła i nie chce jej pomóc.;o
    @erotoman2

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie dziwię się jej, że uciekła, ale i tak licze, że Jason znowu ją znajdzie i zabierze <3 ~@heroineNialler

    OdpowiedzUsuń
  11. O rany! Nie wierzę, że uciekła :O
    To takie dziwne się wydaje bo całe opowiadanie była z nim a tu BAM! No robi się coraz ciekawiej :D
    Czekam na ciąg dalszy z niecierpliwością :))

    Ps. Ja czytam regularnie bo uwielbiam :)
    @ameneris
    <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę z Jason zgarnie ja z drogi c: nie mogę doczekać się następnego c:

    OdpowiedzUsuń
  13. Fshauq co z Jasonem?! Czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  14. rewelka! @Horanek_xo

    OdpowiedzUsuń
  15. Jason nie da za wygraną :D
    Uwielbiam possesive! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowny rozdział!
    Oj Jason, Jason... trochę przesadził
    Znajduję, że odzyska Bellę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. cudowny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  18. pewnie i tak nie dotrze do domu bo Jason ją znajdzie :p

    OdpowiedzUsuń
  19. czytam to opowiadanie. jest swietne, a tlumaczenie b. dobre. bede zagladac tutaj codziennie. czekam na nn :) pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń