środa, 19 czerwca 2013

Rozdział 11.



Szlochając, przysunęłam kolana do klatki piersiowej, kiedy dźwięki głośnych krzyków dochodzących z dołu wypełniły moje uszy. Czułam ból w każdym pojedynczym miejscu na moim ciele, a w szczególności, tam gdzie on wcześniej mnie dotykał. Cały czas miałam przed oczami jego pełną agresji twarz, która znajdowała się nad moją. To wszystko działo się zaledwie pół godziny temu, a ja miałam wrażenie jakby minęły dwie sekundy.


 - To jest warte tego, by za to umrzeć. Chcę tego tak bardzo.

Pamiętam to bardzo dokładnie. Jason zostawił mnie samą z Kellanem, a reszta jego przyjaciół wyszła razem z nim. Prawdopodobnie chodziło o ich prywatne, biznesowe sprawy. Zastanawiałam się o czym Kellan tak w ogóle mówił, jego słowa były dziwne. Nie chciałam dłużej tego słuchać. Chciałam już odejść, ale zobaczyłam jego wzrok lustrujący moje ciało. Po chwili jego dłonie znalazły się w moich włosach, delikatnie je gładząc.

- Kellan, co ty ro..

- Zamknij się kurwa, mała suko! Posłuchaj, wiem, że i tak pewnie powiesz Jasonowi o tym, ale wiedz, że mam to w dupie czy dziś umrę czy nie – ponieważ, odebranie ci twojego dziewictwa oznacza, że Jason – pieprzony dupek – nie będzie go miał. Ja to zrobię. Więc zamknij oczy kochanie i przyszykuj się na najlepszą jazdę w całym twoim życiu. – powiedział chłodno, sprawiając, że mój żołądek wykręcił fikołka ze strachu.

- Proszę, nie rób te..

Ścisnął mocniej moje włosy. – Kazałem ci się zamknąć, szmato! Zaraz załapiesz o co mi chodzi.

Jednym szybkim ruchem zerwał ze mnie moje niebieskie jeansy, rzucając je na drugą stronę pokoju. Zaczęłam płakać, kiedy zdałam sobie sprawę z tego, że nie uda mi się uciec od tego. Po chwili Kellan zdjął mi przez głowę mój czarny podkoszulek, rzucając go w to samo miejsce, w którym leżały spodnie. Myślałam, że jak nie będę szlochać, to może mnie nie zrani. Niestety byłam w błędzie. Kopał i bił mnie po całym ciele, a jedyną rzeczą, która je zakrywała była cienka bielizna – kawałek materiału, dzięki któremu zachowywałam swoje resztki godności. Kellan mocno popchnął mnie na kanapę, szatańsko się przy tym uśmiechając, gdy widział moje trzęsące się ciało. Dalej pamiętam, że założył prezerwatywę, a po tym wszystkim jedyne co utkwiło w mojej głowie to niekończące się godziny płaczu i bólu. Zaczęłam wołać Jasona – zostałam za to mocno uderzona w twarz – ale się nie pojawił. Zakryłam głowę rękami i zamknęłam oczy ze strachu. Wrzeszczałam na całe gardło prze tak długo jak to tylko było możliwe, ignorując cholernie bolesne kary, które za to otrzymałam.



Po wszystkim, co wydawało się trwać wieczność, usłyszałam, że Jason wrócił, a chwilę później zobaczyłam go w drzwiach. Krzyknęłam ostatkiem sił, modląc się, żeby ta tortura wreszcie się zakończyła.  Jason pospieszne wbiegł do pokoju. Jego oczy natychmiast zrobiły się ciemniejsze, a z twarzy nie mogłam odczytać żadnych emocji. Nie spodziewał się, że kiedykolwiek będzie świadkiem czegoś takiego. Kellan spojrzał na niego wzrokiem pokazującym, że jest niezwykle zadowolony z  tego co mi zrobił.

Czułam się brudna, zażenowana, obolała, zawstydzona i kompletnie zdruzgotana.

- ODEJDŹ KURWA OD NIEJ! – Jason wrzasnął, sprawiając, że się wzdrygnęłam. Ponownie zakryłam twarz, nie chcąc, by patrzył na mnie po tym wszystkim co się stało.

- Było zajebiście, wiesz? Tak ciasno. – Kellan zaczął – Brzmiała świetnie, kiedy błagała mnie bym przestał. W niektórych momentach nawet wołała ciebie – ale niestety nie przyszedłeś i jej nie uratowałeś. Smutne, prawda?

Słyszałam, że oddech Jasona natychmiastowo przyspieszył, a agresja biła od niego na kilometr. Bałam się, więc zwinęłam się w kłębek.

- POWIEDZIAŁEM: ODEJDŹ. KURWA. OD. ISABELLI.  – ryknął, chcąc zaatakować tego potwora, ale jego przyjaciele go zatrzymali.

- Stary, naprawdę chcesz go zabić na oczach swojej dziewczyny? Nie wolałabyś, żeby jego śmierć była powolna i bolesna niż szybka? – Stephan poradził ze spokojem, kiedy Jason zaciskał pięści.

- Zabierzcie stąd ten kawałek gówna. Zwiążcie go, a ja potem się nim zajmę. Mam kurwa lepsze rzeczy do roboty w tej chwili. – powiedział, po czym wyrwał się z uścisku jednego z chłopaków i podszedł do mnie. Wiedziałem, że nie zabicie Kellana w tym miejscu było wbrew jego woli, ale te okropnie bolesne rzeczy, których doświadczyłam, były wystarczające – nie chciałam mieć w głowie widoku powolnie zabijanego człowieka już do końca mojego życia.

Wziął mnie na ręce, sprawiając, że cicho zaszlochałam. Otworzyłam powoli oczy i zobaczyłam obraz wyraźnie zranionego Jasona.

- Przepraszam. – pisnęłam, chowając głowę w jego ramionach.

- Za co? To ja nie powinienem nigdy zostawiać cię z nim samej. Tak bardzo przepraszam, moja księżniczko.

Czułam, że moje nie mogę ruszać nogami, przez zaschniętą krew, którą miałam między nimi. Nie chciałam patrzeć na resztę mojego ciała, ponieważ wiedziałam, że jestem cała w siniakach, pogryzieniach i malinkach.

Jason delikatnie posadził mnie w rogu łazienki, pozwalając moim nogom trząść się kiedy on w pośpiechu szukał dla mnie ubrań. Podał mi jedną ze swoich dużych, białych koszulek i parę szortów, pomagając mi je włożyć i przepraszając mnie za każdym razem kiedy dotknął mnie w obolałe miejsce.

- Wrócę niedługo, skarbie. Po prostu zamknij oczy i pomyśl o czymś miłym. Wszystko będzie dobrze. – powiedział delikatnie, zakładając mi kosmyk włosów za ucho i całując moje czoło. Następnie zamknął drzwi i szybko zbiegł po schodach.

Potem pamiętam, że słyszałam jak Kellan krzyczy i błaga Jasona o okazanie łaski. Chwilę później usłyszałam jeszcze głośniejsze wrzaski, więc przysunęłam kolana do siebie i oplotłam je ramionami. To było wszystko co udało mi się usłyszeć przez kolejne godziny, a moje zranione ciało nie chciało wykonywać już żadnego ruchu aż do końca tej przeklętej nocy.

Chciałam tylko, żeby Jason wrócił i powiedział mi, że wszystko będzie dobrze.


I to dokładnie zrobił. Po wrzaskach dochodzących z dołu, wszedł po cichu do łazienki. Na jego twarzy wciąż widoczne było zdenerwowanie. W jego oczach widziałam dręczące go poczucie winy i żałość. Zmarszczyłam brwi (nawet podczas tak małego ruchu, odczuwałam  ból) i obserwowałam jak powoli się do mnie zbliża.

- Nie skrzywdzę cię, Isabello. Po prostu mi zaufaj. Jestem tu, żeby sprawić, że poczujesz się lepiej, dobrze? – powiedział.

Skinęłam głową, pozwalając jego dłoniom spocząć na moich nogach i odciągnąć je od mojej klatki piersiowej. Następnie podniósł mnie i stanął naprzeciwko. Delikatnie przejechał opuszkami swoich palców w miejscu największego siniaka na mojej szyi, a w jego oczach znów pojawił się gniew. Zaczęłam lekko trzęść się kiedy dotykał ran na moich udach, sprawiając, że po chwili wybuchłam płaczem. Przyciągnął mnie do siebie i wplótł dłonie w moje poplątane włosy.

- Wiem, wiem. Ale wszystko będzie okej, Bells. Jestem tu i nie mam zamiaru cię opuszczać. Nigdy cię nie skrzywdzę. Proszę, pozwól mi to wszystko naprawić, księżniczko. – szepnął, głęboko patrząc mi w oczy. Jego brązowe tęczówki zahipnotyzowały mnie. Przeszywający mnie ból zaczął znikać, kiedy pomagał wejść mi do ogromnej porcelanowej wanny stojącej na środku łazienki. Była wypełniona gorącą wodą i ogromną ilością bąbelków. Jason podszedł do drzwi, zamykając je. Następnie powoli ściągnął mi koszulkę przez głowę, kładąc ją na jednej z szafek. Patrzyłam jak podchodzi do mnie i szybko pozbywa się również jego szortów, które miałam na sobie, po czym odkłada je w odpowiednie miejsce. Następnie rozpuścił moje włosy, pozwalając im opaść na ramiona, zdjął srebrny łańcuszek, który dostałam od mojej mamy na urodziny, dziesięć lat temu i pierścionek babci. Bez mojej biżuterii czułam się jeszcze bardziej naga niż wcześniej. Ale musiałam zaufać Jasonowi. Przecież obiecał, że będzie dobrze.

Pomógł mi wejść do wanny, szepcząc mi do ucha miłe słówka, a zaraz po chwili poczułam przyjemne uczucie, które dosłownie rozpaliło moje zmysły.

- Już dobrze, Bella. Im dłużej posiedzisz w wodzie, tym lepiej się potem poczujesz. – oznajmił ze spokojem w głosie, a patrząc w jego brązowe oczy, naprawdę mu uwierzyłam i byłam pewna, że nie kłamie. Dostrzegłam w nim rzecz, której nie widziałam wcześniej: szczerość.

Postanowiłam dać sobie ze wszystkim spokój i pozwolić mu umyć moje zakrwawione i osłabione ciało. Widziałam jak napina swoje mięśnie kiedy zdaje sobie sprawę z tego, ile szkód i cierpienia wyrządził mi dziś Kellan. Kilka pojedynczych łez spłynęło po moim policzku i upadło prosto do rozgrzanej wody. Wydawać się mogło, że im dłużej tu jestem, tym gorsze jest moje życie.

Wszystko co miałam jest powoli mi odbierane. Jedno po drugim. 

_____________________________________________________________
pozwalam wam mnie  zabić. naprawdę przepraszam, ale nie ogarniałam nic przez ostatni tydzień. 
naprawdę, wybaczcie.

i jak po 11 rozdziale? w końcu coś się dzieje :)

więc, kolejny pojawi się w piątek lub w sobotę. i proszę by KAŻDY kto przeczyta, zostawił komentarz. chciałabym zobaczyć ile osób rzeczywiście to czyta.

WAŻNE: POSZUKUJĘ OSOBY, KTÓRA CHCIAŁABY ZROBIĆ ŁADNY SZABLON LUB EWENTUALNIE NAGŁÓWEK NA TEGO BLOGA.


Follownijcie:

jeśli chcesz być informowana o nowych rozdziałach zostaw swój nick w zakładce 

macie jakieś pytania? jeżeli tak, to zapraszam na aska  @YourDream16

69 komentarzy:

  1. świetne jest, Jason jest cuuudowny <3
    tak się martwi i tak cudownie do niej mówi
    czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko boska, to było okropne. Jak Kellan tak mógł!? Boże jaki mi smutno z powodu Belli. Nie spodziewałam się takiego rozwoju wydarzeń :) Czekam na następny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z goddamn :)
    Biedna Bella ;c

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham to . ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. ŚWIETNY ROZDZIAŁ, CZYTAJĄC GO PRAWIE SIĘ POPŁAKAŁAM. DZIĘKUJĘ, ŻE TO TŁUMACZYSZ <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Megaaaaa czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham to Kocham To Kocham To!!<3

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowite..
    ale prosiłabym, aby rozdziały były dodawane szybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny rozdział ♥ Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o ku*wa ale to jest zaje***** ^_^ dawaj tłumacz następny, bo już nie mogę się doczekać
    jaki ten Jason jest słodki, tak o nią dba i troszczy się o nią, a Kellan to idiota i psychopata ... jak on tak mógł !!! xD UWIELBIAM !!! <333

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny świetny świetny świetny boże! Jak on mógł jej coś takbstrasznego

    OdpowiedzUsuń
  12. Super rozdzial myslalam ze juz nie bedziesz pisac
    PS mozesz pisac czesciej chociaz 2 razy w tygodniu proooszeee

    OdpowiedzUsuń
  13. wiesz że cię kocham i wybaczam ci :* czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudoo <3

    @capaciousheart

    OdpowiedzUsuń
  15. Co za... Świetny!
    @misiekstyles

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja umiem robić szablony,ale takie podstawowe.Nie takie jak są w dangerze ( http://tlumaczenie-dangersback.tumblr.com/) tylko np.http://patrycja-paatrycja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Omb! lubie gwalty! *hehe* oni sa slodcyyyy <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Omg świetny ... już nie moge się doczekać następnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny *.*
    @Pajka33

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi się bardzo podoba, zawsze się coś działo ale w tym rozdziale dzieje się najwięcej. Kocham Cię za to że to piszesz :)
    Twoje fanka @bieberowa103 <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Noo nooo nieladnie :) Tal dlugo nie bylo rozdzialu ... ALE TAKTO CUDNIE *.*

    OdpowiedzUsuń
  22. Kocham, kocham i kocham. Szersze myślałam że Jason przyjdzie na czas ale najwyraźniej się myliłam :c uwielbiam to i czekam na nn c:

    OdpowiedzUsuń
  23. Kocham to *___*

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudny rozdział, chociaż trochę smutny ..
    Myślałam, że Jason usłyszy jej krzyki i ją uratuje, ale jednak nie :c
    Mam nadzieję, że Bella poczuje coś do niego ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. jak mi jest jej szkoda, o moj boze... ale lubie czytac Twoje tluaczenie.
    nie moge sie doczekac nastepego rozdzialu
    kocham!

    OdpowiedzUsuń
  26. Nareszcie się coś dzieje!!! Współczuje Bels!!! To opowiadanie jest najlepszym opowiadaniem na świecie EVER!!!! Kocham cię za to, że to tłumaczysz. Nic się nie stało, że tak późni. Czekam na nn!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja czytam zawsze <33 I szczerze mówiąc czytając ten rozdział to coś mnie wzięło i się popłakałam ...

    OdpowiedzUsuń
  29. Genialne <33
    @baILikepancakes

    OdpowiedzUsuń
  30. Biedna Bella, jak Kellan mógł jej to zrobić wredny chu* a Jason kochany się nią zaopiekuje...rozdział super nie mogę się doczekać kolejnego :-)
    @annie_pilch

    OdpowiedzUsuń
  31. Kellan :) to :) chu* :) świetny rozdział *o* czekam na kolejny. <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Svjsvjsisvbsosg kocham to! @EachDayIsDrive

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocham kocham . Codziennie wchodzilam na bloga i sprawdzalam kiedy sie pojawi i wkoncu . Jej. Cudowny rozdziam . <3

    OdpowiedzUsuń
  34. To jak się nią zajął. <3333
    Świetny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  35. Biedna Bella.;_;
    Czekam na kolejny!
    @OMB_OMJ

    OdpowiedzUsuń
  36. Super rozdział! <3 Czekam na nn:*

    OdpowiedzUsuń
  37. Czekam na następny więc szybko dodawaj! <3 jeju wspaniały blog serio ^^ I love you :*

    OdpowiedzUsuń
  38. ale mnie to wciagnelo, uwielbiam to ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  39. boze ja chce nastepny rozdzial :) nie moge sie doczekac :) @kasiulek981

    OdpowiedzUsuń
  40. Boski !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czekam na nn :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Prosze szybko o nowy bo akcja sie rozkreca :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jejku, jaki Jason kochany, ale wciąż rani Isabelle, bo nie spotyka rodziny itp... Kellan-mam ochotę go zabić, jaki on jest okropny javdnasn.. Czekam na następny, mam nadzieję, że jeszcze dzisiaj dodasz :") pozdrawiam i życzę weny ~@luvdemz

    OdpowiedzUsuń
  43. Boże jaki piękny rozdział. Jason jest taki opiekuńczy i kochany. Piękny :)))
    Nie mogę się doczekać kolejnego <3

    ~@Bihopes

    OdpowiedzUsuń
  44. coraz bardziej mi się podoba ! czekam na nowy rozdział ! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  45. Boski *________* czekam na nowy <3

    OdpowiedzUsuń
  46. Kiedy bedzie następny rozdział ? Sprawdzam co chwilę bo nie moge sie doczekać *___*

    OdpowiedzUsuń
  47. Kochanie błagam dodaj dzisiaj następny

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetne . ! Daj następnego ! Proooszę :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Boże chce kolejny rozdział ! kocham to :))

    OdpowiedzUsuń