poniedziałek, 27 maja 2013

Rozdział 8.



- Bella! Wychodź z tej łazienki, musimy już jechać! – Jason zawołał mnie, wziął swoje kluczyki, tupiąc nerwowo nogą w tym samym czasie.

Westchnęłam cicho, po czym założyłam na nos okulary przeciwsłoneczne, które miały ukryć moją twarz – jedna z surowych zasad, których muszę przestrzegać.

- Idę! – krzyknęłam, schodzą po schodach.  Jason podał mi parę moich ulubionych, białych conversów, a ja szybko je włożyłam zanim zostałam przerzucona przez jego ramię i posadzona na fotelu pasażera w jego samochodzie. – Gdzie jedziemy?

Jason odwrócił głowę w moją stronę, ukazując tym samym swoje cudowne oczy.

- Jedziemy na zakupy do spożywczego. Nie mamy przecież jedzenia w domu. – chwycił moją dłoń, przez co poczułam lekkie mrowienie, kiedy jego kciuk głaskał moje kostki. Po chwili przysunął moją rękę do swoich ust i delikatnie ją nimi musnął.

Część mnie zaczęła nagle wypierać się wszystkich uczuć jakimi go darzyłam. Ale wewnątrz mnie była również inna, maleńka cząstka, dzięki której w ogóle coś czułam. Nie mogłam tego powstrzymać, nawet jeśli naprawdę tego chciałam.

Podjechaliśmy do supermarketu, który był ogromny.

- Więc. – zaczął, zdjął na moment okulary, po czym znów je włożył. – Znasz zasady Bella. Nie rób żadnych scen i nie próbuj uciekać. Wiesz przecież, że i tak cię znajdę, skarbie.

Skinęłam głową, odwracając się od niego i czekając na to aż otworzy mi drzwi. Westchnął sfrustrowany, wysiadł z auta i pomógł mi się z niego wydostać, podając mi dłoń. Następnie zamknął samochód, chowając kluczyki do kieszeni.

Kilka chwil potem, wyjął kartę kredytową, pokazując mi ją i kazał mi brać wszystko co tylko będę chciała. Szczerze mówiąc, nie chciałam zbyt wiele. Chciałam wypróbować nową dietę, w której będę się odżywać tylko i wyłącznie zdrowym jedzeniem.

- Bell. – warknął, łapiąc mnie za ramiona i przyciągając do siebie. – Przestań brać tylko to co zdrowe. Mówiłem ci tysiąc razy, że nie jesteś gruba. Nie potrzebujesz żadnej diety. Kurwa! – szepnął opryskliwie. Zirytowałam się, odepchnęłam jego ramiona z dala ode mnie, wyjmując wszystkie rzeczy z wózka na półkę, mentalnie bijąc Jasona za to w moich myślach. – Dobra dziewczynka. – mruknął, chwytając wózek do przodu i wybierając rzeczy, których ja wcześniej nie wzięłam.

Kiedy weszliśmy do działu z nabiałem, zauważyłam coś czego nigdy bym się nie spodziewała.

- Mama?... – szepnęłam, patrząc na stojącą niedaleko kobietę, z kruczoczarnymi włosami, naturalnie opadającymi na jej plecy. Nie wyglądała tak szczęśliwie jak wcześniej miała w zwyczaju wyglądać. Nie miała na sobie makijażu, była blada a pod oczami miała dwa ciemne koła. Gdy zobaczyłam ją w tym stanie, pękło mi serce. Jason zastanawiał komu się tak przyglądam, a chwilę potem zdał sobie sprawę z tego, że była to moja mama, więc jak najszybciej próbował mnie zaciągnąć do innego przedziału. Zaczęłam go kopać i wiercić się w jego uścisku a łzy ciurkiem leciały po moich policzkach.

- Pozwól mi do niej podejść! – piszczałam, kopiąc go tak mocno jak tylko umiałam. Wiedziałam, że w tej chwili robiłam „scenę”, ale kiedy zobaczyłam mamę, przypomniałam sobie jak bardzo za nią tęsknię. Nie odwróciła się nawet w moim kierunku, zapewne przez swoje zmęczenie, z którym borykała się odkąd zniknęłam.

- Bella, kurwa. Zamknij się. – szepnął mi do ucha, zakrywając dłonią moje usta i ciągnąc mnie do rzędu na samym końcu ogromnego sklepu.

Puściłam go i szybko się od niego odsunęłam.

- Pozwól mi zobaczyć się moją mamą! – syknęłam, wściekle przystawiając do niego moje pięści. Jason dalej stał i pozwalał mi na wyładowanie mojego gniewu. Po chwili opadłam w jego ramiona, szlochając. Ku mojemu zdziwieniu, nikogo nie było wokół nas, więc nie zwracaliśmy na siebie niczyjej uwagi. Jason westchnął w moje włosy, delikatnie gładząc moje plecy. – Tak bardzo cię kocham, Isabella. – szepnął. – Przepraszam, ale spotkanie ciebie z mamą zmieni wszystko. Naprawdę przepraszam, maleńka. Robię to tylko i wyłącznie dla twojego bezpieczeństwa.

Ścisnęłam mocniej moimi małymi dłońmi jego czarną koszulkę.

- Chcę wracać. – mruknęłam a moje ręce ciągle się trzęsły. Jason zdjął je ze swojej koszulki, chwytając jedną z nich.

- Obiecuję, że wszystko będzie dobrze. – pocałował moje kostki. – Obiecuję.

Kiedy czekaliśmy w kolejce do kasy, zauważyłam moją roztargnioną mamę, wynoszącą zakupy ze sklepu, podchodzącą do swojego starego samochodu i odjeżdżającą. Prawdopodobnie był to ostatni raz w moim życiu, kiedy miałam szansę ją zobaczyć. Westchnęłam i spojrzałam w dół na swoje stopy, kręcąc jedną z nich. Dłoń Jasona cały czas znajdowała się na moich plecach.

- Stój spokojnie. – powiedział, złapał kosmyk moich włosów i zaczął owijać sobie go wokół palca, jakby był moim chłopakiem i jakbyśmy byli „uroczą” parą.

- Dzień dobry. Czy podać wam torebkę? – uprzejma kasjerka zapytała.

- Nie, przecież zaniesiemy to wszystko do domu w kieszeniach. – Jason syknął, pakując wszystko do reklamówek. Starsza pani wydawała się być urażona jego sarkazmem, więc klepnęłam  go mocno w ramię.

- Humphrey, nie powinieneś odnosić się w taki sposób do tej miłej pani. – przemówiłam dziwnym, piskliwym głosem, próbując ukryć to kim jestem.

Kasjerka się uśmiechnęła, więc odwzajemniłam ten gest.

- Najmocniej przepraszam. – Jason zaczął pokazywać swoje nienaganne maniery.

Wywróciłam oczami, ale na szczęście nie zauważył tego przez moje okulary.

- Wy dwoje jesteście taką wspaniałą parą. Sugeruję wam tylko, że powinniście być razem na zawsze. Idealnie do siebie pasujecie. – kobieta poradziła, mrugając lewym okiem.

Zarumieniłam się, po czym kontynuowałam pakowanie rzeczy. Czy ona miała rację? Nie. Nie, nie, nie, nie! Zdecydowanie nie!

Jason zapłacił, następnie chwycił mocno moją dłoń, pakując zakupy do bagażnika a po chwili znów posadził mnie na miejscu pasażera.

Kiedy przyspieszyliśmy, obserwowałam inne mijane auta i drzewa, ale mój umysł nie był w stanie skupić się na niczym innym niż nad mamą. Wyglądała na słabą. Martwą. Wychudzoną. Przestraszoną. Po prostu bez życia.


Była wrakiem.


A to wszystko tylko i wyłącznie moja wina. 


Pozwoliłam kilku cichym łzom spłynąć po mojej twarzy. Rozpaczliwie przejechałam dłonią po włosach, podczas gdy Jason był skupiony na drodze.

- Musisz zrozumieć, że z nią wszystko w porządku. Zapomni o tobie. Ale ja nie. Będę już zawsze się o ciebie troszczył i kochał bardziej niż ktokolwiek inny, Isabella. – powiedział jakby czytał w moich myślach.

Wydałam z siebie cichy szloch.

- Ona jest moją matką, Jason! – wrzasnęłam, wymachując rękami. Jego usta się otworzyły, po czym znów je zamknął. Westchnął.

- Ja nie mam ani matki ani ojca! Jedyne czego potrzebuję to ty! – odpowiedział, ściskając kierownice tak, że jego mięśnie stały się widoczne nawet przez jego skórzaną kurtkę. Odwróciłam się, nie wiedziałam co powiedzieć.

- Jason. – mruknęłam.

Spojrzał na mnie, pozwalając swojej dłoni spocząć na moim udzie. Wzdrygnęłam się pod wpływem jego dotyku, ale nie miałam zamiaru znów go odpychać. Jaki byłyby tego rezultat? Zraniłby mnie za nieposłuszeństwo. Znowu.

- Kocham Cię. – szepnął. – Tak bardzo, kurwa. – przygryzł dolną wargę.

Zamknęłam oczy i oparłam czoło o zimną szybę. Mój oddech sprawił że okna lekko się zaparowały.



Tak miało już wyglądać moje życie? Tylko z Jasonem? Jedyną przyjaciółką jaką wydawało mi się, że mam to Florence. Może powinnam pogadać z nią i zaprosić ją do nas? Mam już dość tkwienia ciągle z jedną osobą.



Mam tylko nadzieję, że z mamą jest wszystko okej.

________________________________________________ 

dziękuję za tak ogromną liczbę komentarzy pod poprzednim rozdziałem!
to naprawdę dużo dla mnie znaczy i jestem naprawdę wdzięczna!
liczę, że tutaj też będzie tyle, albo nawet więcej ;)

wybaczcie że tak długo, ale cały weekend miałam zajętego kompa, nie miałam jak przetłumaczyć. 

więc, wiele osób prosiło mnie o oryginał tego opowiadania, więc proszę bardzo:


  
 i jeśli chcesz być informowana o nowych rozdziałach zostaw swój nick w zakładce 



53 komentarze:

  1. świetny <3
    @baILikepancakes

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham. To. *o* cuuudo. <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiaaaam ❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozDział jest przepiękny TO opowiadanie ono jest niesamowicie dobre

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja uwielbiam tego bloga!
    Jest świetny.;3
    @OMB_OMJ

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jebie,ten blog jest taki zajebisty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam to <33 Ale cały czas jestem ciekawa dlaczego Bella jest dla niego taka ważna . Cnie :D Świetne <3 Już nie mogę się doczekać NN :*

    OdpowiedzUsuń
  8. wkurwia mnie jason.. @Beebssy

    OdpowiedzUsuń
  9. tak bardzo kocham to opowiadanie, w sumie to czytałam kilka rozdziałów w przód po angielsku, bo byłam niecierpliwa, ale i tak nadal czekam na każdy rozdział i po prostu jdskfhkf, Jason jest taki kochany ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Jason jest okropny dla niej :'((( Biedna Bels :c
    Ciekawią mnie dalsze losy, ale chyba już coraz bardziej lubi Jasona, wszystko aby jej tylko nie skrzywdził. Czekam na następny i życzę weny! ~Nelli_xx

    OdpowiedzUsuń
  11. ehhhh to smutne ;c czekam na nn ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tym razen jason mnie wkurzyl......... ale boski rozdział

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm...nie ma słów,żeby to opisac! *-* to jest nfzxdjkfnjhefbhxeku <333

    OdpowiedzUsuń
  14. to jest takie słodkie kiedy Jason mówi że ją kocha nawet jeśli ją porwał asjbhdjashd :) jedno z lepszych tłumaczeń <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne! Czekam na następny! ;)
    @misiekstyles

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  17. amazing. *.*
    czekam na nn. <333

    OdpowiedzUsuń
  18. Jason faktycznie ma coś z głową, zastanawiam się czemu akurat to ją wybrał .. Ale pomimo tego rozdział jest cudowny! ♥
    Możesz mnie informować o nowych rozdziałach na tt?
    @Smilee_JB

    OdpowiedzUsuń
  19. MEGA rozdział *_*
    Szkoda, że Bella nie czuje tego samego do Jasona, co on do niej, ale wcale jej się nie dziwię .. szkoda, że nie pozwolił jej porozmawiać ze swoją mamą :C

    OdpowiedzUsuń
  20. jezu to jest takie świetne wwthetj / @awreus

    OdpowiedzUsuń
  21. djavahvav. ;DDD
    już się nie mogę doczekać nn.

    OdpowiedzUsuń
  22. wakjwrhj3wiot h *-*

    OdpowiedzUsuń
  23. zapraszam na nowe opowiadanie o Justinie http://thisisourdestination.blogspot.com/ :) x

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam to i z niecierpliwością czekam na następny <3 @wersonn

    OdpowiedzUsuń
  25. Czekam na kolejny ...<3

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne czekam na nastepny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Boski!! Moglabys mnie informowac o nastepnych?@justysia20003

    OdpowiedzUsuń
  28. Twoje tłumaczenie faktycznie jest dobre, ale skoro TŁUMACZYSZ to powinnaś dać link do oryginału opowiadania, aby innych nie mylić oraz aby ludzie nie myśleli, że to twoje opowiadanie. Bo inaczej jest to kradzież praw autorskich, czyn karalny w naszym kraju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w notce pod rozdziałem, masz link do oryginału więc mi tu nie gadaj głupot, że go nie podaję.

      Usuń
    2. Hahaha. Ale mi chodzi, żeby podała w widocznym miejscu np. zrobiła osobną stronę z odnośnikiem do oryginału. A tak w ogóle to, co ci przeszkadza? Napisałam, że tłumaczenie jest dobre, a nawet bardzo dobre, ale zważywszy, że dopiero teraz podała link do oryginału to wcześniej mogło to wyglądać dla kogoś, jak jej opowiadanie, co nie jest prawdą, więc po części kradła pracę tamtej dziewczyny.

      Usuń
    3. przeszkadza mi, że się czepiasz. na twitterze podawałam link do oryginału z milion razy. a poza tym, pod każdym rozdziałem wyraźnie piszę, że to TŁUMACZĘ a nie pisze sama.

      Usuń
  29. Już nie mogę się doczekać następnego ♥

    OdpowiedzUsuń
  30. @StillKidrauhl96

    OdpowiedzUsuń
  31. Karola @ShutFuckingUp1 czerwca 2013 08:20

    DODAWAJ SZYBKO NASTĘPNY! TĘSKNIMY! ♥

    OdpowiedzUsuń
  32. Super! Czekam na kolejny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  33. vdvbehjvksbwehjvb Mega .. Kocham Cie za tłumaczenie ; ****

    OdpowiedzUsuń
  34. ZOSTAŁAŚ NOMINOWANA DO LIEBSTER AWARDS . WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ TUTAJ --> http://b-a-a-b.blogspot.com/2013/06/liebster-award.html :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zaczęłam czytać to jakieś 2 godziny temu, właśnie skończyłam "Nie lubię" Ci za to, że to tłumaczysz! Teraz to jest moim kolejnym uzależnieniem :D KOCHAM CIĘ! <3 Świetnie tłumaczysz, pierwszy raz chyba nie ma prawie żadnych błędów składniowych ;) I opowiadanie samo w sobie bardzo ciekawe, inne od innych ;) Czekam na kolejne rozdziały <3
    @Kamcia1412

    OdpowiedzUsuń
  36. fvcdfhvbfcjjkf super rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny !! Kiedy będzie następny ? :D

    OdpowiedzUsuń
  38. kocham to opowiadanie *.*

    OdpowiedzUsuń
  39. napewno bede czytala wszystko!:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jejku nie moge sie od tego oderwac czytam dalej!

    OdpowiedzUsuń